O Open Mike’u w Krakowie słów kilka

Od dłuższego czasu prowadzę w Krakowie – w trzecią niedzielę każdego miesiąca – w miejscu zwanym Cafe Szafe (na rogu ulic Felicjanek i Małej) imprezę zwaną „Open Mike”, czyli po polsku otwartą scenę muzyczną. Postanowiłem napisać o tym parę słów tutaj. Od paru miesięcy na blogu nie działo się nic, a właśnie dziś poczułem chęć by to zmienić. Temat pojawił się spontanicznie, bo już jutro marcowa edycja Open Mike’a (tym razem wyjątkowo w czwartą niedzielę).

Konwencja imprezy jest bardzo prosta i skuteczna – każdy z chętnych wykonawców przygotowuje trzy utwory i zgłasza się podczas trwania wydarzenia. Można występować solo, w duecie, jako cały zespół. Styl nie ma znaczenia, tak samo jak poziom wykonawczy czy artystyczny. To wolna przestrzeń dla wszystkich: młodych i starych, odkrywczych i wtórnych, dobrych i słabych, modnych i niemodnych. Nikt tego głośno nie ocenia i nie jest to żaden konkurs. Knajpa zapewnia nagłośnienie, mikrofony i scenę, a pierwszych pięciu śmiałków dostaje kupon na darmowe piwo w barze. Na miejscu jest też do dyspozycji najpopularniejszy instrument świata – gitara. Nic odkrywczego, bo imprez tego typu jest na świecie pewnie z milion.

Chętnych jednak przybywa, a poziom imprezy – mam takie wrażenie – ciągle się podnosi.

Historia Open Mike’a w Cafe Szafe trwa już kilka lat. Zaczęło się od Scotii Gilroy, która zorganizowała tam pierwsze tego typu spotkanie – zapewne na wzór takich, które widziała w swoim kraju – Kanadzie. Gdzieś w międzyczasie impreza przeniosła się w inne miejsce w Krakowie i zmienił się prowadzący. Ja postanowiłem reaktywować ją w pierwotnej lokalizacji, około dwa lata temu. Ten drugi Open Mic prowadzi obecnie Philip Soanes, Irlandczyk mieszkający w Krakowie (wokalista i gitarzysta lokalnych zespołów Frank’s Hard Drive i See-Saw). Odbywa się on w przytulnych wnętrzach Kładka Cafe na ulicy Mostowej po drugiej stronie starego Krakowa. Jakiś czas temu dogadaliśmy się z Philipem tak, że on prowadzi swoje wydarzenie w pierwszą niedzielę każdego miesiąca, a ja w trzecią. Dzięki temu wykonawcy mogą przyjść w oba miejsca, a między wydarzeniami pozostają dwa tygodnie przerwy na złapanie oddechu.

Można by pewnie, z odrobiną złej woli powiedzieć, że Open Mike w Cafe Szafe to „towarzystwo wzajemnej adoracji”. Na szczęście (choć stałych bywalców znających się nawzajem jest mnóstwo) nie jest to prawda. Ciągle pojawiają się nowi ludzie, co bardzo mnie cieszy. Sam staram się wprowadzać atmosferę otwartości, aby nowi nie czuli się zdominowani przez tych już na stałe zadomowionych. Co jeszcze? Dla mnie najciekawsze są momenty, gdy pojawiają się instrumenty czy style rzadziej spotykane. Najczęściej – co nie dziwi – widać tu i słychać wykonania typu singer-songwriter z gitarą akustyczną. Pamiętam gdy przy okazji pierwszego Open Mike’a, który prowadziłem udało mi się namówić Szwedów z grupy Osquar Mutter, na przyjście i zagranie kilku numerów. Wtedy był szał, kontrabas, saksofony, puzon…

Ciągle przychodzą też ludzie, którzy jakby się wydawało, etap muzykowania „pokątnego” i „amatorskiego”, mają już za sobą. Mimo to, jednak coś ich tu przyciąga. Dobrym przykładem jest pojawiający się regularnie Holender, Edwin Moes, który ze swoją grupą Teddy Jr. doszedł jakiś czas temu aż do półfinału komercyjnego programu „Must Be The Music” w telewizji. Widziałem tu wiele osób traktujących muzykę hobbystycznie i „po godzinach” jak i takich, co wybrali, bądź chcą wybrać w życiu tę trudną i niewdzięczną, ale jakże pociągającą drogę…

Na Open Mike’u dominuje atmosfera pewnego bałaganu i niedoskonałości. Ludzie czasem mylą się, zapominają tekstów piosenek. Czasem przychodzą ludzie bardzo młodzi i jeszcze „nieoszlifowani”. To wszystko jest wpisane w klimat imprezy, ale myliłby się ten, kto pochopnie stwierdziłby, że Open Mike to miejsce tylko dla początkujących. Przez te kilkanaście edycji, które prowadziłem, słyszałem wielu wykonawców o doskonałym warsztacie i obyciu scenicznym. Pojawia się też sporo obcokrajowców, na stałe zamieszkujących w Krakowie, jak i tych będących w drodze. Z tego powodu staram się imprezę prowadzić dwujęzycznie, aby wszyscy wszystko rozumieli.

Podsumowując – jeśli szukasz miejsca, gdzie możesz w niezobowiązującej atmosferze wystąpić na scenie, Open Mike to doskonała przestrzeń dla ciebie. Trzecia niedziela każdego miesiąca, godz. 19:30, Cafe Szafe na rogu ulic Małej i Felicjanek w Krakowie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: